Ten, kto jedzie do Apulii ma na swojej liście Polignano a Mare. Malutka perełka tego regionu oddalona jest od Bari jakieś pół godziny drogi (kulinarny mini-przewodnik znajdziesz tutaj). Tak, to właśnie w Polignano znajduje się pocztówkowa plaża Lama Monachile, na którą w sezonie ciężko wejść, tyle tam ludzi. Ale i tak warto! W rzeczywistości jest równie piękna! O każdej porze roku wygląda spektakularnie. Lubię to miejsce zimą. Można usiąść na skale i zapatrzyć się w otaczające piękno. Jest wtedy spokojnie i melancholijnie.

Jeśli Lama Monachile jest bardzo zatłoczona, a Ty chcesz trochę złapać trochę słońca i morza, kawałek dalej znajdziesz śliczne i dużo spokojniejsze miejsce – Spiaggia di Ponte dei Lapilli. To nie jest plaża piaszczysta, bo takich w okolicy jest bardzo mało, ale woda jest czysta, a wśród skał znajdzie się kawałek cienia. Po drodze na plażę wstąp do La Focacceria delle Noci Marco i kup sobie przekąskę. Te placki są przepyszne. Moje ulubione to klasyczna focaccia baresese oraz ta z mortadellą, stracciatellą i pistacjami. Na plaży po kąpieli w turkusowym morzu smakuje nieziemsko.

focaccia

Kulinarne atrakcje w Polignano a Mare

Niedaleko plaży jest jeszcze jedno miejsce warte uwagi. To Pescheria da Pasqualino, nazywanego też królem ośmiornicy W zasadzie to sklep z rybami i owocami morza, ale w sezonie przy stoliczkach na zewnątrz można zjeść świetne aperitivo popijając wszystko lokalnym białym winem. Do wyboru są ostrygi, talerz surowych i ultra świeżych owoców morza, kanapki z różnymi rybnymi dodatkami, małże a nawet bułka z ośmiornicą. Najlepiej przyjść tutaj w czasie obiadu, czyli w okolicach godziny 13.

Innym miejscem,  gdzie zjesz wyśmienite morskie pyszności jest Pescaria. Jednak żeby tutaj zjeść trzeba wcześniej zarezerwować stolik. Nawet w zimie bywa to konieczne. Kolejki przed wejściem są zawsze. To nie jest lokal na romantyczną kolację, raczej na szybką przekąskę dobrej jakości. Ja często tutaj po prostu biorę na wynos fritto misto albo bułkę z ośmiornicą czy tatarem z krewetek. W restauracyjnych menu jest dużo propozycji surowych ryb i owoców morza. Długa tradycja rybacka i bliskość wody gwarantują wyjątkową świeżość składników. Jeśli gdzieś próbować crudo to właśnie w takich miejscach.

polignano a mare atrakcje

Punkty widokowe

Polignano a Mare jest jednym z moich ulubionych apulijskich miasteczek. Widoki, które się roztaczają z Belvedere Terrazza Santo Stefano albo Largo Ardito zapierają dech w piersiach. To moje ukochane połączenie – skały i morze. Dlatego koniecznie w ciągu dnia nie może zabraknąć czasu na niespieszne spacerowanie po wąskich uliczkach miasta od jednego tarasu widokowego do drugiego. Tutaj nawet kawę można wypić z takim widokiem – na przykład w Serafini Caffé. Jest tam nawet uroczy balkonik na skale z jednym stoliczkiem, przy którym można usiąść (coperto na balkonie wynosi 5 euro),

Jeśli masz taką możliwość spędź w Polignano również wieczór. Miasto wtedy ma inną energię. Na jednej z głównych ulic – Via Roma, po zachodzie rozświetlonej tekstem z piosenki Domenico Modugno, znajduje się niepozorny lokal Le Focacce Ignoranti. Przy stoliku na zewnątrz można zjeść kolację. Mają też bardzo ciekawą kartę win. W menu są oczywiście miejscowe klasyki, takie jak riso, patate e cozze (ryż z ziemniakami i małżami to lokalny must-eat), ośmiornica i przepyszne smażone kwiaty cukinii nadziewane mozzarellą i sardelami, za którymi osobiście przepadam. Znajdzie się też coś dla dzieci albo tych, którzy wolą pozostać przy sprawdzonych smakach – lasagne bolognese albo klasyczny burger na przykład.

polignano a mare via roma

A na koniec PIZZA!

No dobrze, ale kto to był Domenico Modugno? Nawet jeśli nic Ci nie mówi to nazwisko, to na pewno znasz jego słynny przebój Nel blu dipinto di blu. Piosenkarz, aktor i włoski polityk urodził się w 1928 roku właśnie w Polignano a Mare, a jego pomnik to jeden z symboli tego miasteczka. Od dziecka uczył się grać na gitarze i uwielbiał śpiewać. Marzył o byciu aktorem, ale jego kariera potoczyła się muzycznymi ścieżkami. Czterokrotnie wygrał Festiwal Piosenki Włoskiej w Sanremo oraz dwukrotnie zdobył nagrodę Grammy.

Na koniec zostawiłam coś dla maniaków i miłośników pizzy. W sercu starej części miasta znajduje się niewielki lokalik Pizza e Fichi z pyszną pizzą na cienkim cieście. Oprócz znanych i lubianych wersji placków w menu jest dział Pizze Speciali. Spróbuj Pizza e fichi z szynką parmeńską, mozzarellą, pistacjami i konfiturą z fig – mniam! To połączenie słonej szynki, kremowej mozzarelli i lekko słodkiej konfitury jest wyjątkowo pyszne.

Druga opcja na pizzę to Il Quadrifoglio. Tutaj można zjeść nie tylko pizzę, ale też niezłe makarony czy fritto misto.

Na razie to koniec kulinarnych polecajek w miasteczku z najbardziej znaną plażą w regionie. I chociaż jest niewielkie, to uważam je za jedno z najpiękniejszych które dotąd odwiedziłam (a sporo tego jest!). Dlatego zatrzymaj się tutaj na chwilę i spróbuj się nigdzie nie spieszyć. Popróbuj tych wszystkich smakołyków, wykąp się w morzu i zachwyć się widokami z punktów widokowych. Pamiętaj tylko, żeby w sezonie zawsze rezerwować stolik, a poza nim upewnić się, że miejsce, do któego się wybierasz jest czynne. Niektóre lokale na zimę zmieniają godziny pracy albo wręcz zawieszają działalność. Buon appettito!

Piszę z pasji i miłości do Italii. Bardzo się staram, żeby treści, które przekazuję były rzetelne i sprawdzone. Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi. Zaobserwuj mnie też na Instagramie, gdzie na bieżąco pokazuję super miejsca we Włoszech. Grazie di cuore!

Zapisz się również na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie.

Przeczytaj również:

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *