Bolonia jest dostępna z Polski na wyciągnięcie ręki. Tanie loty i niewielka odległość plasują to miasto na liście idealnych kierunków na citybreak. A że Emilia Romagna jest uważana za najpyszniejszy region Italii, w tym artykule opowiem Ci, Co zjeść w Bolonii. Przy tak krótkich wypadach warto przygotować sobie chociaż zarys planu, listę miejscówek, w których warto zjeść. Po co tracić czas na miejscu na przegląd opinii i przeczesywanie mapy, skoro można skorzystać ze sprawdzonych adresów? Mam dla Was takie, które sama przetestowałam kilkakrotnie, a w których jednocześnie poczujecie atmosferę tego miasta.

Emilia-Romagna, której stolicą jest Bolonia, to region uznawany za najsmaczniejszy w całych Włoszech. W końcu to tutaj powstaje znany na całym świecie Parmigiano Reggiano, szynka parmeńska, ocet balsamiczny czy mortadela. To królestwo makaronu, tłustego i aromatycznego ragu (sosu mięsno-pomidorowego) oraz wszelkiego rodzaju pierożków (tortellini, ravioli,cappelletti).

Zobacz, co zjeść w mieście, który nie bez powodu ma przydomek La Grassa, czyli tłusta.

TORTELLINI AL BRODO

Malutkie pierożki zanurzone w rosole. Nie, nie takim, jaki znacie z domu. To raczej cienki wywar. To danie jest tak charakterystyczne dla tego regionu, jak lasagne (opowiadam o niej niżej). Same tortellini, czy w ogóle nadziewany makaron powstał w średniowieczu, a pierwszy przepis na tortelletti pochodzi z Lombardii z końca XVI wieku. Na Tortellini alla bolognese trzeba było poczekać aż do roku 1790, ale od tego czasu nie zeszły z kulinarnej sceny.

Ja Wam radzę spróbować również dwóch innych wersji. Pierwsza z nich to tortellini alla panna – w sosie śmietanowym z dużą ilością Parmigiano. Sos jest tak gęsty, że dosłownie otula każdy pierożek dodając mu kremowości. Druga wersja – moja ulubiona – to tortellini con lo zabaione di parmigiano. W tym przypadku sos jest zrobiony z pysznego parmezanu, żółtek oraz masła. Ta kombinacja jest po prostu idealna, a żadna moja wizyta w tym mieście nie może się obyć bez tego przysmaku!

LASAGNE – DOBRZE, ŻE JEST ZIELONA?

Lasagne w Bolonii jest traycyjnie podawana z gęstym, aromatycznym, mięsnym sosem (al ragu). Płaty makaronu są jedwabiste, miękkie i sprężyste, a smaku całości dodaje kremowy beszamel pachnący gałką muszkatołową. Typowy makaron na lasagne jest z dodatkiem szpinaku, dlatego jest zielony. Tak powinno tutaj być! Jeśli jedziecie do Bolonii, na Waszej liście musi znaleźć się zjedzenie lasagne, koniecznie! 

co zjeść w Bolonii

MORTADELLA – PO KANAPKĘ I W DROGĘ!

Mortadella Bologna IGP jest zupełnie inna niż w polskich sklepach. To nie jest tania wędlina, mało aromatyczna i kiepskiej jakości. Mortadella Bologna ma tak intensywny zapach, że gdy stanienie w kolejce po kanapkę w małej uliczce, poczujecie dookoła jej zapach. Jej historia jest nierozerwalnie związana z tym miastem. Wyobraźcie sobie, że pierwsze regulacje dotyczące jej produkcji (tym samym chroniące jakość i przede wszystkim miejsce pochodzenia) zostały wydane w 1661 roku przez kardynała Girolamo Farnese i do dziś nie zmieniły się tak bardzo.

Mortadeli możecie spróbować na przykład podczas aperitivo (o tym włoskim zwyczaju pisałam tutaj) zamawiając deskę wędlin i serów do lokalnego wina (o winach, których warto spróbować w Bolonii przeczytacie w tym artykule). Drugą opcją, którą bardzo Wam polecam, jest przepyszna i ogromna kanapka z przeróżnymi dodatkami. Jest idealna na przekąskę podczas całodziennego zwiedzania i pozwala trochę zaoszczędzić, jedząc przy tym lokalne produkty. A przecież o to chodzi, prawda? 

TAGLIATELLE AL RAGU, CZYLI SPAGHETTI BOLOGNESE, KTÓRE NIE ISTNIEJE

Właśnie, nie istnieje nic takiego jak spaghetti bolognese (czy po bolońsku). W Bolonii zjecie tagliatelle al ragu. Sos mięsno-pomidorowy jest tłusty i pięknie pachnie. Tagliatelle, czyli makaron w kształcie długich wstążek, jest w większości miejsc robiony na miejscu, świeży, co poczujecie w jego teksturze. O spaghetti nie proście, jeśli nie chcecie mieć na sumieniu biednego kelnera. Ten kształt makaronu nie nadaje się do takiego ciężkiego sosu, bo jest zbyt cienki. Sos nie ma szans się do niego przykleić, a o to chodzi właśnie. Dlatego idealnie się nadaje do tego tagliatelle, jest porowaty i szeroki, dlatego ciężki sos z niego nie spływa.

FONDUTA DI PARMIGIANO – SOS Z NAJLEPSZEGO SERA NA ŚWIECIE

W menu każdej szanującej się restauracji w tym regionie zobaczycie nazwę „Fonduta di Parmigiano” albo „Zabaione di Parmigiano”. Zapewniam Was, że to jest to, czego szukacie. Bierzcie w ciemno i rozkoszujcie gęstym, kremowym sosem z sera Parmigiano Reggiano. Najlepsze do wszelkiego rodzaju pierożków oraz mięs.

Teraz możecie ruszać na kulinarny podbój Bolonii, a sprawdzone adresy z dokładną lokalizacją znajdziecie tutaj.

Makaron z sosem serowym

Piszę z pasji i miłości do Italii. Bardzo się staram, żeby treści, które przekazuję były rzetelne i sprawdzone. Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi. Zaobserwuj mnie też na Instagramie, gdzie na bieżąco pokazuję super miejsca we Włoszech. Grazie di cuore!

Zapisz się również na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie.

Przeczytaj również:

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *