Przepiękne 5 rybackich wiosek sławnych na cały świat jest wyzwaniem dla kogoś, kto chciałby zobaczyć to, co widzi na Instagramie. Tłumy ciągnące od strony La Spezia w pociągach tak zatłoczonych, że ledwo można znaleźć miejsce to przecież nic dziwnego. Każdy chce odkryć piękno tego miejsca. Ale żeby tak było, warto się przygotować – unikniesz rozczarowań. W tym artykule opowiem Ci jak zwiedzać Cinque Terre, co zobaczyć i gdzie zjeść, żeby nie wyjechać stamtąd z poczuciem rozczarowania.

cinque terre co zobaczyć

5 miasteczek Cinque Terre co zobaczyć i gdzie zjeść

Monterosso

Mam zasadę, że nie jeżdżę do takich miejsc w miesiącach wakacyjnych, Nie lubię tłumów, źle się w nich czuję, a w wakacje rozsławione na cały świat miejsca takie, jak Cinque Terre zamieniają się w rzekę ludzi. Dlatego jak dotarłam do Monterosso w maju, zostałam natychmiast oczarowana otaczającym pięknem. Niepowtarzalny kolor wody, fale rozbijające się o skały i kolorowe domki na zboczach gór – czy może być coś piękniejszego?

Monterosso jest największą z wiosek Cinque Terre. Jako pierwsza też została udokumentowana, pierwsze wzmianki o Monterosso są już z 1056 roku. Całkiem nieźle się tutaj powodziło mieszkańcom, jedynym ich problemem były ciągłe najazdy piratów. Dlatego w X wieku postawiono 13 wież strażniczych, a niektóre przetrwały (nie w całości) do dziś.

Miasteczko składa się z dwóch części – borgo vecchio, które najbardziej polecam oraz Fegina, najbardziej turystyczny obszar. Właśnie w starej części miasta przejdziesz się brukowanymi uliczkami, które tutaj nazywane są caruggi, pomiędzy starymi, kolorowymi kamieniczkami. Wszystkie miasteczka to typ scendi-sali, czyli ciągle jest pod górę. Przygotuj się na męczący spacer, ale klimat i widoki wynagradzają wysiłek.

W Monterosso zajrzyj do kościoła San Giovanni Battista di Monterosso wybudowanym w XIII wieku w stylu gotyku liguryjskiego. W środku znajdziesz chrzcielnicę z 1360 roku. Dzwonnica kościoła pierwotnie była jedną z wież strażniczych, dzwon zawieszono dopiero w XVIII wieku po trzęsieniu ziemi.

Niedaleko kościoła zobaczysz Oratorio della Confraternita dei Neri z XVII wieku. Confraternita dei Neri, czyli Bractwo Czarnych odegrało bardzo ważną rolę w XVI i XVII wieku. W czasach, kiedy Monterosso było męczone ciągłymi wojnami, a wśród ludzi panował głód i bieda, często brakowało w rodzinach pieniędzy na pochowanie swoich bliskich. Confraternita dei Neri zapewniała pochówek najbiedniejszym i potrzebującym oraz poległym w walkach. Nosili czarne habity przewiązane czarnym sznurem, do tego kaptur i wysoki kołnierz, który pełnił rolę maski. Kołnierz miał chronić braci przed przykrym zapachem porzuconych ciał.

W Monterosso działało też Bractwo Białych – Oratorium Confraternita dei Bianchi. Oni z kolei ubierali się na biało i prowadzili w miasteczku szpital i opiekowali się chorymi.

Wychodząc ze starej części wioski kieruj się w stronę Torre Aurora – dawnej wieży strażniczej, w której dzisiaj mieści się restauracja. Chociaż nie jest tanio, to widok na morze i wioskę jest naprawdę warty tego, żeby usiąść tam chociaż na Aperolka. Torre Aurora została najprawdopodobniej zbudowana przez genueńczyków do obrony przed piratami. Idąc dalej ścieżką (więcej o ścieżkach łączących miasteczka pisałam tutaj) dotrzesz do słynnej plaży Fagina oraz do Statui Olbrzyma wybudowanej w 1910 roku z betonu i żelaza. Ten pomnik to postać Neptuna, który był zwieńczeniem tarasu w kształcie muszli Villi Pastine. Niestety w 1966 roku silna burza zniszczyła dom i pomnik – dziś Neptun jest bez rąk, bez trójzębu i bez tarasu.

Vernazza

To moja ulubiona wioska, uważam że jest najpiękniejsza. Vernazza jest jedynym naturalnym portem wśród wiosek Cinque Terre. W końcu nie bez powodu jest uważana za jedną z najpiękniejszych wiosek Italii. Po raz pierwszy wspomniano o niej w 1080 roku, pisząc o Zamku Vernazza jako bazie morskiej władców miejscowości, rodzinie Obertenghi. W Vernazzy trzeba się zgubić. Zatracić w labiryncie wąskich i krętych uliczek. Usiąść w knajpce w jednym z zaułków i zamówić kieliszek wina Cinque Terre DOC. Potem, jeśli masz ochotę, możesz wspiąć się na punkt widokowy, z którego można podziwiać wioskę i morze.

Z zabytków polecam Ci zajrzeć do kościoła Santa Margherita d’Antiochia (wspaniały widok!), z którym wiąże się ciekawa legenda. Zanim jeszcze powstał jakikolwiek kościół w tym miejscu, któregoś dnia, po gwałtownej burzy, mieszkańcy znaleźli na plaży drewnianą skrzynkę z kośćmi palca świętej Małgorzaty. Postanowili wybudować świątynię, ale w innej części miasta. Kilka dni później, po kolejnej burzy skrzynka ponownie pojawiła się w tym samym miejscu. Wiadomo już było o co chodzi – kościół ma powstać przy plaży. I stoi do dziś. A przed kościołem znajduje się zamek Doria z wieżą strażniczą z XI wieku oraz bastion obronny.

Jeśli chcesz coś tutaj zjeść idź do restauracji La Torre na pyszne makaron.

Corniglia

To z kolei jedyna wioska, która nie ma bezpośredniego widoku na morze. Jest za to przepięknie położona na cyplu, otoczona dookoła winnicami, a z góry widoki są niezapomniane. Powstała już w czasach rzymskich, a jej nazwa pochodzi od nazwiska rodziny, która wówczas nią władała.

Aby jednak wioskę zwiedzić, to po wyjściu z pociągu czeka na Ciebie 382 schody. Niezła wspinaczka. Jeśli jednak Twoja kondycja nie pozwala Ci na taki wysiłek, możesz wsiąść do autobusu, który jeździ między stacją a centrum (również w ramach karty Cinque Terre).

Włochy kościołami stoją, wiadomo. W Corniglia warto zajrzeć do Chiesa di San Pietro, choćby po to, żeby zerknąć na oryginalną XII-wieczną chrzcielnicę. Potem jednak pospaceruj wzdłuż uliczek i idź na jeden z dwóch tarasów widokowych – Terrazza Santa Maria lub Piazza La Terrazza.

W barze Pan e Vin możesz nie tylko dostać pyszną kawę, ale równie smaczne panini – kanapki, aperola czy lokalne wino.

cinque terre

Manarola

Manarola jest najbardziej malownicza ze wszystkich wiosek w okolicy. Naprawdę urzeka kolorowymi kamieniczkami, wąskimi kamiennymi uliczkami odchodzącymi od głównej ulicy miasta. Jest wszystkim, czego szuka we Włoszech każdy, kto tutaj przyjeżdża. Pewnie masz dość już kościołów, więc daruj sobie i po prostu pospaceruj. Spróbuj chłonąć atmosferę, podglądaj życie mieszkańców i postaraj się jak najdalej odejść od głównych szlaków turystycznych.

Koniecznie odwiedź Museo Sciacchetra, w którym poznasz fenomen jednego z najlepszych włoskich win produkowanych właśnie w Cinque Terre. Jeśli chcesz zrobić artystyczne zdjęcia Manaroli, musisz wspiąć się na Punta Bonfiglio.

Jeśli chcesz w Manaroli coś przekąsić – idź do Nessun Dorma z takim widokiem, że nie będziesz chciał/a stamtąd wyjść albo w górze wioski La Regina Di Manarola. Widok stąd jest równie piękny, a na tarasie bardzo przyjemne aperitivo można wypić.

Riomaggiore

Riomaggiore, jak mówi legenda, zostało założone przez greckich uchodźców, którzy uciekali przed prześladowaniem przez cesarza Leona III Izauryka i wylądowali w pobliży cypla Montenero, a wzdłuż klifu założyli swoje osady. W X wieku, gdy Genua była już potężnym portem, mieszkańcy zaczęli opuszczać swoje prymitywne domki i budować solidne zaczątki miasteczka w pobliżu morza.

Oprócz licznych kościołów warto wejść na górę i zobaczyć zamek Riomaggiore z XIII wieku wybudowany przez rodzinę Turcotti. Wracając do portu zwróć uwagę na mural na fasadzie ratusza. Namalował go Silvio Benedetto, ten sam, który ozdobił stacje kolejowa we wszystkich miasteczkach Cinque Terre. Gdy zejdziesz do małego portu, zobaczysz schody. Zaprowadzą Cię do miejsca, z którego zrobisz piękne zdjęcia.

Bardzo polecam Ci tutaj dwa miejsca – Il Pescato Cucinato oraz Old School Coctails&fFood. Zjesz tam pyszne fritto misto, makarony i owoce morza.

Daj znać w komentarzu, czy dodał*byś coś do listy? Zapomniałam o czymś?

Piszę z pasji i miłości do Italii. Bardzo się staram, żeby treści, które przekazuję były rzetelne i sprawdzone. Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi. Zaobserwuj mnie też na Instagramie, gdzie na bieżąco pokazuję super miejsca we Włoszech. Grazie di cuore!

Zapisz się również na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie.

Przeczytaj również:

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *