Chcesz lecieć na Sycylię, ale nie wiesz co wybrać na pierwszy raz? Masz dylemat, co wybrać – Katania czy Palermo – bo w internecie czytasz skrajnie sprzeczne opinie o obu tych miastach. Nie dziwię się, można się pogubić w tym gąszczu przestróg i zachwytów. Kiedy sama czasem zdarzy mi się czytać zdanie ludzi o obu miejscach, nie mogę wyjść z podziwu jak bardzo skrajne emocje się budzą. To przyjrzyjmy się Katanii i Palermo i sprawdźmy, które z nich będzie lepsze na pierwszy wyjazd na Sycylię.

Katania czy Palermo? To zależy!
Odpowiedź wcale nie jest prosta, bo wszystko zależy od tego, co lubisz i czego oczekujesz. Oba miasta dają ogromne możliwości zwiedzania i poznawania miejsc. Jednocześnie są od siebie bardzo różne pod każdym względem – architektury, atmosfery, kuchni. W każdym z nich znajdziesz piękne zabytki i pyszne lokalne dania. Z każdego z nich możesz pojechać na szereg jednodniowych wycieczek do pobliskich miejscowości. I w końcu, do każdego z tych miast dostaniesz się tanimi liniami z różnych miast w Polsce.

Katania i jej urok
Założę się, że nie raz i nie dwa słyszałaś/eś, że w Katanii jest strasznie brudno, śmieci się walają i nic tam nie ma. Cóż, śmieci faktycznie są, chociaż nie aż tyle, jakby można sobie wyobrażać czytając opinie. Ale że nic tam nie ma, to już jest bzdura! To miasto daje ogromne możliwości odkrywania, zwiedzania i smakowania. Jest również świetną bazą wypadową do takich miejsc jak Syrakuzy, Noto, Taormina czy Castelmola. Jestem zdania, że trzeba dać mu szansę, unieść wzrok i popatrzeć trochę wyżej na ludzi, architekturę i przyrodę.
Pierwszy raz w Katanii zazwyczaj zaczyna się od Piazza Duomo, wejscia na dach katedry i odwiedzenia słynnego targu La Pescheria. Jednak w Katanii do zobaczenia jest dużo, dużo więcej. Choćby można się wybrać do zamku Ursino, zobaczyć murale w dzielnicy San Berillo czy posiedzieć na placu przed Teatro Massimo Bellini. Można też kupić sobie bilet na koncert, balet lub operę i spędzić miło czas w jego przepięknych wnętrzach. Jeśli zdecydujecie się usiąść w jednej z tutejszych knajpek, wybierzcie się do Bellini Bistrot na pyszne przekąski i drinki albo Comis Ice Cafe na pyszną granitę. Wieczorami w Katanii też się dużo dzieje – muzyka na żywo, tętniące życiem uliczki centrum i wszystkie rodzaje knajpek i barów na wyciągnięcie ręki. Do tego w lecie podczas Catania Summer Fest są organizowane koncerty w Villa Bellini. Trzeba wypatrywać tegorocznego programu i jeśli lato to wasza pora na Sycylię, wykorzystajcie to i wybierzcie się na koncert.
Pomiędzy jednym a drugim zabytkiem trzeba też korzystać z tutejszych pyszności. Oprócz granity, pysznych lodów i pistacjowych słodyczy jest cały szereg lokalnych przysmaków. Cipollina, czyli bułeczka nadziewana serem i cebulą jest idealna na szybką przekąskę w biegu, kiedy nie mamy czasu usiąść gdzieś na dłużej. Pasta alla Norma – flagowy makaron Katanii z sosem pomidorowym, smażonym bakłażanem i startym na górze serem ricotta salata dla mnie jest kwintesencją smaków tego miasta. To danie jednak trzeba zjeść gdzieś, gdzie robią go naprawdę dobrze. Gdzie sos zrobiony jest ze świeżych i dojrzałych pomidorów, a bakłażan usmażony na dobrym tłuszczu. Na odważnych i ciekawych nowych smaków w Katanii czeka konina w przeróżnym wydaniu. Od pulpecików, które są idealne na pierwszy raz, aż po steki smażone na grillu. I w końcu pizza, której szukają wszyscy odwiedzający Włochy. Na szczęście Katania może pochwalić się wieloma pizzeriami, które podają pyszne placki.
Jeśli wybierasz się do Katanii i chcesz wiedzieć gdzie i czego spróbować oraz co ciekawego zobaczyć, zapraszam cię po mój przewodnik, który poprowadzi Cię przez to miasto za rękę.
Palermo – chaos i energia
Palermo różni się od Katanii niemal pod każdym względem. Wiele osób czuje się przytłoczonych tutejszym chaosem i hałasem. Bo to miasto jest jak impreza – tętni życiem od rana do późnej nocy. I to jest właśnie coś, co mnie w Palermo urzeka najbardziej i sprawia, że czuję się tutaj lepiej niż w Katanii. Targi – Capo, Ballaro i Vucciria – to obowiązkowy punkt wizyty w Palermo. To tam można zjeść pyszne uliczne jedzenie (znowu trzeba wiedzieć gdzie, inaczej zapłacicie jak za złoto!) i to tam posłuchacie abbaniate, charakterystycznych nawoływań sprzedawców rozbrzmiewających tu od stuleci. W Palermo warto też wejść na kilka dachów i nazachwycać się widokiem miasta z góry. Kościoły, takie jak słynny I Teatini, to nie tylko przepiękne wnętrza, ale też rewelacyjne widoki z dachów wież. Jak już jesteśmy przy kościołach, to na cannolo wpadnijcie właśnie do jednego z nich – Klasztoru świętej Katarzyny, w którym mieści się cukiernia I Segreti del Chiostro. Według jednej z wielu legend na temat powstania tego ciastka, to właśnie tutejsze zakonnice wiele stuleci temu wpadły na pomysł nadziewanych rurek. Pewnie nawet im się nie śniło, że wiele lat później będą ustawiać się tutaj kolejki ludzi z całego świata.

Poranki w Palermo pachną ricottą. Smażona bułeczka Iris wypełniona puszystym kremem z ubitej ricotty, do tego kawa i mam zestaw, który wygrywa z pistacjowym rogalikiem. W Katanii nie ma takich iris – tamtejsze smakują zupełnie inaczej. Palermo to światowa stolica street food’u. Z ulicznych przysmaków do spróbowania jest koniecznie kanapka ze śledzioną (u Gioe na Ballaro albo w Porta Carbone), stigghiole, pieczona ricotta – moja ulubiona z miodem i pistacjami, sfincione – palermitańska “pizza” na grubym i puszystym cieście z sosem pomidorowym, cebulą, sardelami i serem cacciocavallo oraz arancine – smażone kulki z ryżu wypełnione różnymi nadzieniami. Jest z czego wybierać, a to dopiero początek listy. Do tego dochodzą makarony, ryby i owoce morza i pyszne desery. Spróbujcie koniecznie ciasta setteveli. To siedem warstw czekoladowych o różnych smakach i teksturach. Jest chrupiąco, jest kremowo i jest po prostu pysznie.

Jeśli wybierasz Palermo, w moim przewodniku znajdziesz nie tylko wybrane przeze mnie restauracje i kawiarnie, ale też polecane noclegi, trasy spacerowe i opcje wycieczek za miasto. Oprócz tego sporo miejsc poza szlakiem, tipy na spacery śladami mafii i wiele innych.
Wnioski?
Ja mam tylko jeden! Rzućcie kostką albo popatrzcie, do którego miasta macie aktualnie korzystniejsze połączenie, bo i tak musicie odwiedzić je oba. A w jakiej zrobicie to kolejności – to już wszystko jedno. Sami musicie wybrać, które z tych miast poczujecie lepiej i głębiej. Które z nich was urzeknie, a które trochę mniej albo wcale. A może żadne z nich? Są i tacy i to też jest ok. Ważne jest tylko to, żebyście zapomnieli to, co znacie i otwarli się na inna kulturę, inną mentalność i inny styl życia. A ja życzę wam wspaniałego odkrywania tych miast i z niecierpliwością czekam w komentarzach na wasze wrażenia!
Ciao!
Piszę z pasji i miłości do Italii. Bardzo się staram, żeby treści, które przekazuję były rzetelne i sprawdzone.
Teraz Twoja kolej!
Napisałam już kilka rozbudowanych przewodników, znajdziesz w sklepie.
Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi i zostawisz komentarz
Zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie również dzielę się wiedzą na temat Włoch i rozdaję mnóstwo poleceń, zniżek na noclegi oraz darmowych przewodników. Obserwuje mnie tam już 60 tysięcy osób!
Możesz zapisać się na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie.
