Jest ciepły, październikowy poranek, dziś w planach mam Syrakuzy. To miasto pokochałam od pierwszego wejrzenia. Piękno w czystej postaci, bardzo sycylijska atmosfera, a do tego przepyszne jedzenie. Zabieram cię na spacer po moich ukochanych miejscach. Będzie pysznie, romantycznie i słonecznie.

Syrakuzy

Przepiórka i ucho Dionizosa

Historycznym centrum Syrakuz jest Isola di Ortigia, wyspa połączona z nowszą częścią miasta trzema mostami. Wszystkiemu jest winien Zeus i jego niezaspokojone żądze. Kiedy zakochał się po raz tysięczny, tym razem w pięknej córce tytana, Asterii, postanowił ją za wszelką cenę zdobyć. Nic dziwnego, wierność i stałość w uczuciach nie były mocną stroną najwyższego. Aby do niej dotrzeć jak najszybciej, zamienił się w orła. Dziewczyna nie była jednak zainteresowana boskimi zalotami, ale uciec przed bogiem łatwo nie jest. Zamieniona w przepiórkę (z łac. cortunix – od niego właśnie pochodzi nazwa Ortigia) rzuciła się w morze i zamieniła w wyspę.

Tyle mówi mitologia. Syrakuzy to jednak niezły kawałek historii. Zbudowane w 734 r. p.n.e. Dlatego jest tutaj co oglądać, bo to miasto widziało wiele. To tutaj Archimedes wykrzyknął swoje słynne “Eureka!” i to tutaj Grecy wybudowali jeden ze swoich najwspanialszych teatrów. Jeśli będziesz na Piazza Duomo, zwróć uwagę na czarne linie. To pozostałości po dwóch świątyniach pochodzących z VIII wieku p.n.e. Odkryte zostały dopiero w 1996 i 1998 roku przy okazji prac archeologicznych.

Ślady starożytnych można tutaj poczuć na własnej skórze. Wystarczy wybrać się do Parco Archeologico della Neapolis i wejść do jaskini na terenie starożytnego kamieniołomu. Jaskinia ta, nazywana Uchem Dionizosa, jest długa i kręta jak… ucho właśnie. Dzięki swojej budowie ma bardzo ciekawe właściwości akustyczne – świetnie wzmacnia wszelkie odgłosy. Podobno Dionizos lubił się tam ukrywać i podsłuchiwać rozmowy więźniów pracujących w kamieniołomie. A tak serio, to naprawdę przetrzymywano tam jeńców i naprawdę ich podsłuchiwano. Chociażby w roku 413 roku p.n.e. siedziało w jaskini 7 tysięcy Ateńczyków. W czasach Cesarstwa Rzymskiego wysyłano tam i więziono chrześcijan.

targ w Syrakuzach

Kierunek Mercato

Jeśli jesteś ze mną od jakiegoś czasu, to wiesz, że targi to moja słabość. A na Sycylii szczególnie. Nigdzie indziej mercati nie są tak kolorowe i hałaśliwe, jak tutaj. Pełne zapachów przypraw, dojrzałych owoców, wózeczków ze świeżym sokiem z granata za 1 euro. Uwielbiam sobie pogawędzić ze sprzedawcami, zapytać o lokalny street food i spróbować tego i owego. Na targu w Syrakuzach, konkretnie na wyspie Ortigia, jest Mercato, na którym można zjeść wspaniałe kanapki, przygotowywane na miejscu i po brzegi wypełnione świeżymi produktami. Oczywiście wybranymi przez was i według waszych upodobań. Te kanapki, genialne w swojej prostocie, zjesz w Salumeria Fratelli Burgio. Potem już możesz spacerować do woli i chłonąc atmosferę targu, a jak ci będzie mało, usiądź na kieliszek wina Grillo lub Insolia i obserwuj to przedstawienie.

Antyczny teatr i papirus

Zaraz po teatrze w Atenach, ten w Syrakuzach to największy teatr grecki na świecie. Pięknie zachowany, robi ogromne wrażenie. Zwłaszcza kiesy się pomyśli, że to w tym miejscu narodziła się grecka komedia Epikura, i to tutaj wielki Ajschylos po raz pierwszy wystawiał swoją słynną sztukę I Persiani e Le Etnee. Tutejszy Teatro Antico uważany jest za jedno z najpiękniejszych miejsc na ziemi.

W centrum Ortigii znajduje się jeszcze jedno wyjątkowe miejsce – A Funtana Re Papiri – jedno z dwóch miejsc w Europie, gdzie rośnie papirus. To naturalny zbiornik wodny, z którym związana jest legenda o Aretuzie i Alfeo. Żródło, w którym dzisiaj rośnie papirus jest podobno dziełem samej Artemidy. Jeśli będziesz chciał poznać historię papirusa i papieru, wybierz się do Museo del Papiro “Corrado Basile”, które jest dokładnie po przeciwnej stronie Ortigi.

papirus

Syrakuzy kulinarnie

Zacznę od lodów, bo na szczęście Syrakuzy są jednym z tych miast, w których jest moja ukochana lodziarnia Don Peppinu. Dzień bez ich lodów, to dzień stracony. Moje ukochane smaki to settemezzo al pistacchio, settemezzo classico, ricotta z karmelizowanymi figami i cytryny.

Kolejny przystanek to maleńka trattoria prowadzona przez bardzo sympatyczne małżeństwo – Taverna Giudecca. Koniecznie spróbuj makaron z pistacjami – jeden z najlepszych, jakie jadłam. Oprócz tego świetne przystawki i wina.

W Scialai zjesz pyszną i lokalną kuchnię. Piękny i klimatyczny ogródek, romantyczne światełka po zachodzie, pyszne ryby i owoce morza. Koniecznie trzeba rezerwować stolik, zwłaszcza w sezonie. Wszędzie, nie tylko tutaj.

Jeśli wolisz pizzę, idź do Pizzeria Schitticchio. Bardzo fajne placki w bardzo atrakcyjnych cenach.

Syrakuzy

Bajkowy zachód słońca

Dzień na tej bajkowej wyspie trzeba zakończyć zachodem słońca. Moje ulubione miejsce to Ortigia Sunset, na samym końcu wąskiego chodnika, ze stolikami ustawionymi tak, że słońce widać jak na dłoni. Bezpretensjonalne miejsce, idealne na kieliszek wina czy aperolek.

Takie są moje Syrakuzy – kolorowe, pachnące i pełne starych historii. Mam nadzieję, że już szukasz biletów na Sycylię. Daj znać, jeśli dotrzesz w któreś z tych miejsc.

zachód słońca Syrakuzy

Piszę z pasji i miłości do Italii. Bardzo się staram, żeby treści, które przekazuję były rzetelne i sprawdzone. Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi. Zaobserwuj mnie też na Instagramie, gdzie na bieżąco pokazuję super miejsca we Włoszech. Grazie di cuore!

Zapisz się również na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie.

Przeczytaj również:

Leave A Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *