„Delizia!” Johna Dickiego wydana nakładem Wydawnictwa WAB– czyli cała prawda o włoskiej kuchni zawarta w jednej książce.
Włoska kuchnia kojarzy się z prostotą, smakiem i czymś niepodważalnie „autentycznym”. Pizza, pasta, espresso – wiadomo, święta trójca. Ale jeśli myślisz, że włosi od wieków jedli to samo i że od Neapolu po Trydent wszyscy zgodnie kochają carbonarę, Delizia! Johna Dickiego bardzo szybko wyprowadzi cię z błędu.
To nie jest książka o gotowaniu. To opowieść o tym, jak kuchnia stała się częścią włoskiej tożsamości. Zanim jednak tak się stało, była raczej… zbiorem regionalnych przyzwyczajeń. I to niekoniecznie takich, którymi Włosi chcieli się chwalić.

Kuchnia włoska jako historia podziałów
Dickie to brytyjski historyk, który Włochy zna z bliska i z dystansem jednocześnie – idealna kombinacja, żeby opowiedzieć tę historię uczciwie. Bo Delizia! to książka o tym, że „włoska kuchnia” to konstrukt kulturowy. Przez większość historii kraju nie było czegoś takiego jak wspólna kulinarna tożsamość. Włosi byli lojalni wobec własnych miast, dzielnic, rodzinnych przepisów. Kuchnia neapolitańska nie miała nic wspólnego z tym, co jadło się w Turynie. A pizza? Przez wiele lat była daniem biedoty, uważanym za coś nieeleganckiego. Dopiero w XX wieku – dzięki migracjom, mediom i turystyce – zaczęła robić karierę międzynarodową.
Co wspólnego ma jedzenie z polityką?
W bardzo wielu przypadkach – wszystko. Dickie świetnie pokazuje, jak władza wykorzystywała kuchnię jako narzędzie. Pod rządami Mussoliniego jedzenie staje się częścią narodowej propagandy – promuje się „czysto włoskie” dania, ogranicza import, a nawet publikuje oficjalne przepisy na „faszystowski posiłek”. To wtedy próbuje się ograniczyć jedzenie makaronu na rzecz ryżu. Ale Włosi dzielnie odparli te naciski i pasta w całym kraju ma się naprawdę dobrze. Z drugiej strony mamy walkę regionów o zachowanie lokalnych tradycji – często nieformalnych, przekazywanych ustnie, bez zapisanych receptur. Książka nie pomija trudnych tematów, które pozornie nie łączą się z kuchnią. Jednak wpływ mafii na rozwój kuchni południowych Włoch jest bezsprzeczna i nie do pominięcia. Tą książkę czyta się jak dobry kryminał.
Autor nareszcie rozprawia się również z mitem kuchni śródziemnomorskiej, która jest wynikiem błędnych teorii pewnego Amerykanina i jego żony. Coś takiego nigdy we Włoszech nie istniało i nie istnieje do dzisiaj. Jeszcze do niedawna zdecydowana większość społeczeństwa ne miała dostępu do oliwy, owoców morza czy dorodnych ryb. Bieda była tak przytłaczająca, że ludzie cieszyli się, jeśli w ogóle mieli co jeść. O zbilansowanej diecie nikt tutaj nie słyszał.
To tylko niektóre z fałszywych przekonań, którymi byliśmy karmieni przez ostatnie lata. Całe szczęście, że jest w końcu pozycja pokazująca prawdziwe oblicze Włoch i ich jedzenia.

Dlaczego warto przeczytać tę książkę?
Bo po jej lekturze inaczej spojrzysz na włoską kuchnię – nie jako coś, co spadło z nieba w idealnej formie, ale jako żywy, zmienny, czasem kontrowersyjny twór. I co najważniejsze – Dickie pisze lekko, z poczuciem humoru, bez zadęcia. Nie musisz być historykiem ani znawcą Włoch, żeby dać się wciągnąć w te opowieści. Jest ciekawie, zabawie i wciągająco. Ja od tej książki nie mogłam się oderwać i pochłonęłam ją w dwa dni.
Delizia! to książka, którą dobrze się czyta, ale jeszcze lepiej się potem o niej opowiada. I może właśnie dlatego warto po nią sięgnąć – żeby wiedzieć, skąd naprawdę wzięły się nasze ukochane makarony i dlaczego czasem lepiej nie pytać Włocha, jak się robi prawdziwą carbonarę, bo jej historia jest bardziej skomplikowana niż myślisz…
Piszę z pasji i miłości do Italii. Bardzo się staram, żeby treści, które przekazuję były rzetelne i sprawdzone.
Teraz Twoja kolej!
- Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi i zostawisz komentarz
- Zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie również dzielę się wiedzą na temat Włoch i rozdaję mnóstwo poleceń.
- Możesz zapisać się na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie.
- Moje e-booki znajdziesz w sklepie.
