Za każdym razem, kiedy wybucha Etna, media w całej Europie szaleją. Ze wszystkich stron widzimy fontanny rozżarzonej lawy, gęste chmury popiołu i komunikaty o zagrożeniu. Tylko że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Dla mieszkańców Sycylii oraz dla każdego, kto chociaż raz otarł się o ten region, aktywność wulkanu to po prostu element codzienności. Zamiast paniki jest spokój, organizacja i ludzie, którzy nauczyli się żyć ramię w ramię z jednym z najbardziej nieprzewidywalnych żywiołów na naszej planecie. Zrozumienie tego fenomenu wymaga spojrzenia na sytuację całościowo i z naukowego punktu widzenia.

etna

Etna jest aktywnym wulkanem

Zacznijmy od samej natury wulkanu, bo włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii bada Etnę na wskroś i od lat mówi o jednej kluczowej kwestii, którą ignorują media szukające taniej sensacji. Etna nie jest tykającą bombą gotową do nagłej, katastrofalnej eksplozji. Jej magma charakteryzuje się niską lepkością. Gazy ulatniają się z niej łagodnie, sukcesywnie zmniejszając ciśnienie wewnątrz. Większość erupcji to albo spokojne wylewy lawy, które powoli płyną po zboczach albo spektakularne, ale krótkie fontanny wyrzucane na szczycie. Etna jest monitorowana na okrągło i dzięki temu nawet najmniejsza zmiana w aktywności sejsmicznej jest natychmiast wyłapywana. To, co dla nas wygląda jak katastrofa, z punktu widzenia nauki jest formą uwalniania ciśnienia nagromadzonego w głębszych warstwach skorupy ziemskiej. Badania prowadzone przez ekspertów z Katanii wskazują jednoznacznie, że Etna jest wulkanem otwartym. To oznacza, że główne kanały magmowe pozostają drożne przez miesiące, a nawet lata, umożliwiając ciągłą i kontrolowaną degazację. Zamiast gromadzić gigantyczną energię do jednego, gigantycznego kataklizmu, Etna systematycznie ją rozładowuje, pozbywając się nadmiaru gazów i stopionej skały. To absolutnie kluczowa różnica między nią a wulkanami, które uśpione przez całe stulecia kumulują potężne ciśnienie, by potem w jednej chwili zmieść z powierzchni ziemi całe miasta. Dlatego właśnie, kiedy czytasz w internecie alarmujące nagłówki o tym, że “ETNA WYBUCHŁA”, musisz pamiętać, że to ona po prostu stabilizuje swoją strukturę geologiczną w sposób bezpieczny dla otoczenia.

Wpływ na życie Sycylijczyków

Kiedy ruszymy w dół zboczy, oddalając się od strefy szczytowej i wchodząc w głąb malowniczych miasteczek takich jak Zafferana Etnea, Nicolosi czy lingua-glossa, szybko zauważymy, jak wygląda codzienne życie w cieniu wielkiej góry, którą lokalna społeczność z ogromną czułością i szacunkiem nazywa Mamma Etna albo A Muntagna. Wulkan wcale nie jest tu postrzegany wyłącznie jako zagrożenie czy wróg czający się za rogiem, lecz przede wszystkim jako źródło życia, wokół którego od pokoleń organizowana jest codzienność całych rodzin i lokalnych społeczności. Popiół wulkaniczny oraz zwietrzała lawa są niesamowicie bogate w minerały, takie jak potas, fosfor czy żelazo, dzięki czemu gleby wokół Etny należą do absolutnie najbardziej żyznych w całej Europie. To właśnie na tych zboczach rodzą się wybitne, unikalne w skali globalnej wina z certyfikatem Etna DOC, a tutejsze pistacje z Bronte, aromatyczne cytrusy oraz soczyste owoce mają smak, którego po prostu nie da się podrobić w żadnym innym miejscu na świecie. Sycylijczycy powtarzają z uśmiechem i dumą, że ziemia podarowana przez wulkan hojnie wynagradza im wszelkie niedogodności, a głęboki szacunek do góry jest integralną częścią ich tożsamości i kultury.

Codzienne życie pod Etną nierozerwalnie splata się także z fascynującymi wierzeniami, bogatą historią i rytuałami kulturowymi, które tworzą niepowtarzalny klimat tego regionu. Przez stulecia mieszkańcy musieli oswoić potężną, niszczycielską i zarazem dającą życie siłę wulkanu, co zaowocowało powstaniem wielu mitów i tradycji. Starożytni wierzyli, że pod ognistymi wnętrznościami góry znajduje się mityczna kuźnia boga ognia i kowalstwa, Herkulesa, a dudnienia i pomruki ziemi to nic innego jak odgłosy potężnych uderzeń młota o kowadło, przy którym pracują cyklopi. Z kolei w czasach chrześcijańskich tę mistyczną relację przeniesiono na kult świętej Agaty, patronki Katanii, której relikwie i święty welon mieszkańcy do dziś co roku noszą w uroczystych procesjach. Wierzą, że to ona ratuje miasto przed lawą. Ta niezwykła mieszanka głębokiej pobożności, mitologii i pragmatyzmu sprawia, że Sycylijczycy podchodzą do erupcji ze stoickim spokojem, traktując górę jak kapryśnego członka rodziny, z którym trzeba po prostu żyć w zgodzie i wzajemnym szacunku. Architektura miasteczek również tętni tą historią, bo całe fasady budynków, portale barokowych kościołów, bruki na ulicach oraz murki oporowe w starożytnych winnicach są w całości wzniesione z czerwonawego lub głęboko czarnego kamienia wulkanicznego. To sprawia, że tutejsza zabudowa ma spójny i niezwykły charakter, który wyróżnia tę część Sycylii na tle reszty słonecznej Italii.

Oczywiście codzienne życie ma też swoje momenty uciążliwe i wymagające logistycznie, zwłaszcza w okresach, kiedy dochodzi do silniejszych opadów pyłu. Kiedy silny wiatr niesie czarne drobinki nad miasto, ulice i dachy budynków pokrywają się ciemną warstwą, która wygląda groźnie dla kogoś, kto widzi ją po raz pierwszy w życiu. Tyle że dla Sycylijczyków to po prostu rutyna, a nie żaden powód do paraliżu czy ewakuacji. Lokalne gminy błyskawicznie reagują, rozstawiając na rogach ulic specjalne pojemniki na popiół, a mieszkańcy i wyspecjalizowane służby komunalne oczyszczają przestrzenie miejskie, chodniki i tarasy w ekspresowym tempie. I miasto wraca do normy w ciągu kilku godzin. Nikt tu nie wpada w panikę z powodu czarnego pyłu na chodniku, bo to stały element życia. Tradycyjne domy budowane są z solidnego kamienia wulkanicznego, a systemy odwadniające, spadziste dachy i rynny są projektowane tak, by bez problemu radzić sobie z okresowym naporem osadzającego się materiału piroklastycznego.

Komplikacje związane z aktywnością

Gdzie w takim razie pojawiają się prawdziwe, namacalne komplikacje związane z wybuchami Etny? Zazwyczaj dokładnie tam, gdzie pojawia się nowoczesna logistyka podróży oraz skomplikowany transport lotniczy, czyli lotniko w Katanii. Włoska państwowa agencja lotnictwa cywilnego Enac działa w tym względzie w absolutnie ścisłej kooperacji z wulkanologami i centrami monitoringu, opierając się na stale dostarczanych danych przez najnowocześniejsze czujniki pyłu oraz radary meteorologiczne. W momencie, gdy z kraterów unosi się potężna chmura popiołu, która pod wpływem wiatrów wzbija się na wysokość bezpośrednio zagrażającą silnikom odrzutowym samolotów, przestrzeń powietrzna nad miastem i całą wschodnią Sycylią zostaje natychmiast zamknięta. W tym wszystkich przede wszystkim chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa pasażerom i załogom maszyn, czyli wam. Drobny popiół wulkaniczny to mikroskopijne fragmenty ostrego szkła wulkanicznego, które po zassaniu do turbiny potrafią zniszczyć silnik w kilka sekund.

Dla tysięcy podróżnych oznacza to zazwyczaj konieczność przekierowania zaplanowanych lotów na inne lotniska funkcjonujące na wyspie, najczęściej do Palermo lub mniejszego Comiso. Stąd linie lotnicze mają obowiązek zorganizować zastępczy transport do Katanii. Oczywiście wydłuża to całkowity czas dotarcia do ostatecznego celu podróży i bywa męczące, ale w żaden sposób nie paraliżuje samej Sycylii ani nie odcina jej od świata. Dokładnie tak samo wygląda kwestia wycieczek na Etnę. Gdy tylko kratery stają się aktywniejsze, a sejsmografy rejestrują wzrost drgań, szlaki turystyczne powyżej określonych poziomów wysokości są zamykane albo wejście na nie może się odbyć tylko w towarzystwie przewodnika wulkanologa. Trzeba wyeliminować jakiekolwiek ryzyko bezmyślnych pomysłów niektórych turystów.

etna

Masz jakieś prawa, jeśli Etna wybuchła?

Warto w tym miejscu znać swoje konkretne prawa, na wszelki wypadek gdyby Etna faktycznie pokrzyżowała twoje plany wakacyjne i doprowadziła do opóźnienia lub odwołania lotu. W świetle unijnych przepisów oraz ogólnoeuropejskiego rozporządzenia numer 261 z 2004 roku, nagły wybuch wulkanu oraz związana z nim chmura popiołu są jednoznacznie klasyfikowane jako nadzwyczajna okoliczność, czyli tzw. siła wyższa. Co to znaczy? Tylko to, że przewoźnik nie ma obowiązku wypłaty pasażerom standardowego odszkodowania finansowego. W tym przypadku linia lotnicza nie ponosi najmniejszej winy ani odpowiedzialności za utrudnienia w ruchu. Jest jednak ale!

Zupełnie inaczej wygląda jednak obowiązek zapewnienia ci odpowiedniej opieki na miejscu. Przewoźnik ma wobec ciebie obowiązki bez względu na to, czy powodem odwołania rejsu jest strajk, awaria techniczna, czy siła wyższa. Niezależnie od przyczyn przewoźnik ma prawny obowiązek zadbać o pasażera na lotnisku. Co to znaczy? Między innymi to, że należy ci się zwrot za posiłki oraz napoje, transport i w razie konieczności również noclegi. Przewoźnik musi ci zapewnić darmowy, opłacony hotel wraz z pełnym transportem w obie strony. Każdy pasażer ma również prawo wyboru między bezpłatną zmianą rezerwacji na najbliższy możliwy termin a całkowitym, pełnym zwrotem kosztów zakupu biletu w ciągu siedmiu dni. Rachunki i faktury za jedzenie czy dojazdy są podstawą do odzyskania pieniędzy. Pamiętaj o tym, żeby zawsze je zabierać w miejscach, których śpisz i jesz.

Mam nadzieję, że pomogłam rozwiać twoje wątpliwości! Ciao!

Teraz Twoja kolej!

Napisałam już kilka rozbudowanych przewodników, znajdziesz w sklepie.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, będzie mi miło, jeśli się nim podzielisz z innymi zostawisz komentarz

Zaobserwuj mnie na Instagramie, gdzie również dzielę się wiedzą na temat Włoch i rozdaję mnóstwo poleceńzniżek na noclegi oraz darmowych przewodników. Obserwuje mnie tam już 60 tysięcy osób!

Możesz zapisać się na mój newsletter – Cartolline dall’Italia, czyli pocztówki z Włoch. Co jakiś czas będę przenosić Cię do słonecznej Italii opowiadając o pięknych miejscach, lokalnych przysmakach i włoskim winie

Przeczytaj również:

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *